Cześć, miło cię poznać. Jesteś z Wietnamu, tak? Z której części?

Tak, pochodzę z Wietnamu, a dokładniej z środkowego Wietnamu z mniejszej miejscowości. A do Polski przyjechałam ponad 20 lat temu.

Słyszałem, że Wietnam jest niesamowity! Mam jednak kilka pytań, może pomogłabyś mi wyklarować kilka wątpliwości…….

Skutery są chyba wszędzie! Czytałem, że na przeszło 90 milionów obywateli zarejestrowanych jest 37 milionów skuterów i tylko 2 miliony samochodów. Ciągle widać tę dysproporcję? To wszystko przez wysokie ceny samochodów, czy coś innego?

Samochody zdecydowanie są droższe ze względu na wysokość podatku, ceny są kilkukrotnie wyższe niż tu w Europie. Drogi są bardziej przystosowane do skuterów i dlatego tą metodą zdecydowanie lepiej się zwiedzi ten kraj. Ma to swój urok.

Wietnam jest jedynym znanym nam krajem, w którym wyznaje się boga kuchni! Jestem pewien, że go znasz, nazywa się Ong Tao. Powiesz nam coś więcej na jego temat?

Ong Tao jest znany z tego, że jest “adwokatem” rodzin wśród duchowego świata i składając mu odpowiednie ofiary w postaci owoców i jedzenia przynosi rodzinom wietnamskim szczęście oraz dobrobyt. To taka nasza wietnamska tradycja.

Na Zachodzie bardziej chwali się opaloną skórę niż zupełnie bladą. Opalenizna to zazwyczaj znak fajnych wakacji, dlatego ludzie lubią się opalać, także w solariach. W Azji jednak, szczególnie w Wietnamie, trend jest zupełnie odwrotny – hołduje się bladość, bo każda opalenizna kojarzy się z pracą fizyczną w pełnym słońcu. Z tego właśnie powodu, szczyty popularości biją kosmetyki wybielające skórę, a Wietnamczycy nie pokazują nawet najmniejszego skrawka skóry, jeśli pracują w polu lub na plaży! To prawda?

Tak, jest to zdecydowanie prawdą! Aczkolwiek nie tylko w Wietnamie, ale w całej Azji panuje trend posiadania nieskazitelnie białej skóry, która wg Azjatów zdecydowanie bardziej pasuje do ich urody. Kobiety wydają mnóstwo pieniędzy na zabiegi wybielające oraz kosmetyki, które są równie szkodliwe jak opalanie na solarium.

Słyszałem, że na pierwszym spotkaniu Wietnamczycy nie rozmawiają o pogodzie, tak jak robi się na Zachodzie. Zamiast tego rozmawia się o wieku, narodowości i stanie cywilnym, a czasem nawet biznesie czy zarobkach. Zgadza się?

Jest to również prawdą, w całej Azji jest to bardzo popularne. Proszę się nie dziwić jak ktoś spyta się Państwa bez zawahania o wiek, rodzinę, zawód, wzrost czy nawet wagę. W Wietnamie jest to na porządku dziennym.

Wietnam jest prawie 9000 km od Polski, jak to się stało, że się tu znaleźliście?

Przyjechaliśmy tutaj ze względu na brata, który wcześniej już przyjechał już do Polski i założył tu rodzinę.

Co myślisz o Polakach? Jako Hiszpan uważam, że Polacy bardzo chętnie przyjmują nowych mieszkańców, jednak słyszałem okropne historie, że jacyś niedouczeni debile paskudnie potraktowali imigrantów. Kiedykolwiek doświadczyliście czegoś podobnego?

Mieliśmy takie szczęście, że nigdy nam osobiście się to nie zdarzyło. Spotkaliśmy wiele osób , w tym Polaków, którzy nam pomogli w wielu sytuacjach i traktujemy ich jak przyjaciół. Również moje córki są silnie zżyte z całą polską kulturą jak i ludźmi. Sami już nie odczuwamy takich różnic, w końcu mieszkamy tu od ponad 20 lat.

Słyszałem, że to twoja córka wpadła na pomysł otwarcia Oh My Pho, bo tak świetnie gotujesz. Kiedykolwiek przyszło ci do głowy, że po przeprowadzce do Polski będziesz prowadzić dobrze prosperującą restaurację?

Nigdy o tym wcześniej nie myślałam, z wykształcenia jestem księgową. A w Polsce ze względu na barierę językową i trudności zdecydowałam się na to co większość, czyli pracę w gastronomii. Co do Oh My Pho zanim się otworzyliśmy zdarzyło nam się przeprowadzić z córką wiele burzliwych dyskusji czy kłótni, ale ze względu na argumenty jakich użyła i jej uparty charakter, zdecydowałam się jej posłuchać i oprzeć koncept Oh My Pho na jej pomyśle i wizji.

Czy w twojej ojczyźnie jest coś, za czym tęsknisz?

Rodzice (którzy niestety już zmarli), ruchliwe ulice, jedzenie i widoki 🙂

Kuchnia wietnamska staje się w Polsce coraz bardziej popularna. Czym się różni od, powiedzmy, kuchni tajskiej? Zachęć trochę tych, którzy nie znają jeszcze wietnamskich potraw.

Wietnamskie jedzenie to balans smaków: słodki, ostry, kwaśny i słony ale trochę mniej intensywne smakowo niż tajskie. W prawdziwej kuchni wietnamskiej znajdziemy dużą ilość ziół, sosy oparte na sosie rybnym, papryczki chili i limonki. To definiuje kuchnię wietnamską, nie wspominając już o najbardziej tradycyjnych (dania ikony) takich jak: ZUPA PHO, SAŁATKA BUN , SAJGONKI (te świeże i smażone). Każdy miłośnik musi ich spróbować!

Share on Facebook389Tweet about this on Twitter