Miło się z Wami spotkać. Dlaczego wybraliście akurat Stare Koszary? 

To nie my wybraliśmy Stare Koszary, ale Stare Koszary wybrał nas 🙂 Od czterech i pół roku prowadzimy restaurację w Szczecinie. Zaczynaliśmy w 2013 roku jako Evil Ristorante Italiano. Od tamtego czasu przeszliśmy wiele zmian zawsze wsłuchując się w głosy naszych klientów.

Co odróżnia Evil Steak House od innych restauracji tego typu? 

Nastawiamy się na Mega Steki. Powstają one z mięs długo sezonowanych, sprowadzaliśmy je z takich krajów jak Brazylia, Argentyna, Urugwaj czy Japonia. Na dzień dzisiejszy stawiamy na mięso z Polski. Kładziemy szczególny nacisk na jego jakość. Specjalnie wyselekcjonowane i odpowiednio przechowywane w dojrzewalni mięso (czasami nawet do 14 tygodni) diametralnie inaczej smakuje. Mega Steki to podstawa naszego menu. Sami przygotowujemy sosy do nich i nie serwujemy np. burgerów.

Skąd taka diabelska nazwa? (ang. “evil” – diabelski, szatański) 

Trochę z przekory 🙂 Jesteśmy bardziej święci, niż diabelscy. Angażujemy się we wiele działań charytatywnych. Wspieramy sportowców w Poznaniu. Oprócz restauracji w Szczecinie prowadzimy galerię i duża część dochodu ze sprzedaży idzie na wsparcie fundacji Cancer Fighters. Kiedy otwieraliśmy się w Poznaniu zorganizowaliśmy koncert dla dzieci z domu dziecka, podczas którego można było spróbować naszych steków. Dochód z koncertu pozwolił wyremontować harcówkę oraz sfinansować pobyt dzieci nad morzem. Wspieramy też twórców muzyki dead metal ze Szczecina- zespół NEX; pomogliśmy im sfinansować pierwszą płytę.

Wasza restauracja świetnie prosperuje! Myśleliście o większym lokalu? 

Otworzyliśmy steak house w Stare Koszary 3 miesiące temu. Nie chcieliśmy zaczynać od razu od dużego lokalu. Rzeczywiście w szczytowych godzinach czasami miejsca brak, ale latem mamy do dyspozycji stoliki przed restauracją i za nią, a ostatnio uzyskaliśmy zgodę na postawienie altanki na tyłach restauracji. Myślimy, żeby zrobić w niej kominek…

Dlaczego wybraliście Poznań na drugi lokal? 

W Szczecinie mieliśmy wielu gości z Poznania i tak jakoś wyszło. Ale serio… mamy poważne plany rozwojowe, które wychodzą poza Polskę. W przyszłym roku planujemy otwarcie kolejnych Evil Steak House w Berlinie, na Korfu i może w Pradze.

Wasze steki są ogromne! Boicie się, że się skurczą podczas pieczenia, czy jak? 

W tym momencie Piotr spojrzał na mnie jak na totalnego laika i zwrócił się do czterech dżentelmenów rozkoszujących się przy stoliku obok swoim Mega Stekiem.

– Panowie, czy lepszy stek mały czy duży? -Wszyscy chórem odpowiedzieli -Duży!!!

Jeden z gości bardzo chwalił smak tłuszczyku, którego dotychczas unikał, a tutaj idealnie komponował się ze smakiem mięsa. Piotr zdradził nam jeszcze jedną tajemnicę – używa do steków soli morskiej ze Szwecji, która kosztuje 20 razy więcej niż sól himalajska, tak popularna ostatnio w Polsce.

Sami projektowaliście wnętrze? Bardzo nam się podoba! 

Wnętrze to był pomysł Piotra. Bar wykonany jest ze starych desek odzyskanych ze starej stodoły. Blaty stołów są zrobione z surowych desek z obory. Zdjęcie w wnętrza obory na ścianie to także pomysł Piotra. Jedynie przy projektowaniu szczegółów takich jak nogi do stołów wspomagała nas firma Regalia. Nie ma tutaj przypadkowych mebli, mamy na przykład 130–letni kredens przy barze i 100-letnią szafę 🙂

O co chodzi z tym całym konkursem Miss Evil? 

Zaczęło się od tego, że nasi goście podsyłali nam zdjęcia. Było wśród nich wiele pięknych dziewczyn. Postanowiliśmy wybrać tę najpiękniejszą.

Piotr, wyglądasz jak prawdziwy rockman! Zakładam, że interesujesz się muzyką rockową, zgadłam? 

Tak, uwielbiam ciężką muzykę, moje dzieci wychowały się na Rammstainie 🙂 Nigdy nie grałem w żadnej kapeli, ale heavy metal i rock towarzyszy mi w domu i w pracy.

No i masz Harleya, tak na dokładkę do wyglądu! 

Nie mam Harleya… tylko 8-osobowego vana. Harley może w przyszłym roku- takie marzenie 🙂

Który stek z waszego menu to wasz ulubiony i ile kosztuje? 

Wcześniej do moich ulubionych należał antrykot z kością, ale ostatnio bardzo pozytywnie mnie zaskoczył rostbeff z kością. Cena to 24 zł za 100 gram. Pamiętajmy, że mięso w dojrzewalni traci do 40% swojej gramatury, co uzasadnia taką cenę.

Piotr, masz mnóstwo dziar! Ile konkretnie, czy już straciłeś rachubę?

Mam tylko jeden tatuaż, ale za to duży!

Gastronomia to trudny biznes, w kółko otwierają się nowe knajpki w miejscach tych, które upadły. Ale wy wiecie, co robicie! Jakiej rady udzielilibyście początkującym restauratorom? 

Nigdy nie uczyłem się w szkole gastronomicznej. Z wykształcenia jestem technikiem mechanikiem silników spalinowych, Agnieszka to księgowa, ale od samego początku przyświecała nam zasada, że podchodzimy do gości tak, jak sami chcielibyśmy być obsłużeni. To się sprawdza od czterech lat. Nie jesteśmy skażeni przyzwyczajeniami ze szkoły gastronomicznej.

Dzięki za spotkanie! Ostatnia rzecz: opiszcie Evil Steakhouse w 3 słowach…  

Użyję czterech słów: My jesteśmy dla Was 🙂

 

EVIL Steakhouse | ul Wojskowa 4 (City Park) |  Facebook

 

Share on Facebook174Tweet about this on Twitter