Czy Polacy są rasistami?

Muzułmanie i czarnoskórzy są najczęstszymi celami ataków na tle rasowym. Nastroje antyniemieckie również nie należą do rzadkości.

Sześciu studentów z Turcji i Bułgarii zostało znieważonych przez młodych mężczyzn w tramwaju w Bydgoszczy, mieście liczącym prawie pół miliona osób. Sprawcy używali wobec studentów obraźliwych i rasistowskich zwrotów, żądając by wyjechali z kraju, bo Polska jest tylko dla Polaków. Takich przypadków jest coraz więcej. Studenci zagraniczni będący na wymianie studenckiej w Toruniu, mieście uniwersyteckim** czują się coraz bardziej zagrożeni. Młody Turek został niedawno zwyzywany i mocno pobity. Dwóch innych studentów zmuszono w barze w do klękania i “przepraszania” za bycie muzułmaninem, a nie chrześcijaninem. Obsługa lokalu i postronni świadkowie otoczyli studentów – nie po to, by im pomóc, ale pośmiać się z ich upokarzającej pozycji.

Polen Protest gegen Aufnahme von Flüchtlingen (picture-alliance/dpa/R. Guz)

“Anioły stróże” dla studentów z wymiany zagranicznej

Ewa Walusiak-Bednarek, rzeczniczka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu wyraziła oburzenie i zaskoczenie linczowym charakterem incydentu. Powiedziała, że do Torunia od 10 lat przyjeżdżają studenci na wymianę i nigdy dotychczas takie sytuacje nie miały miejsca. W tym roku zdarzyło się to jednak już dwa razy.

Uniwersytet liczący 20 000 studentów ma tradycję parowania studentów z ich polskimi rówieśnikami, nazywanymi „aniołami stróżami”, których zadaniem jest pomoc studentom z zagranicy w integracji i lepszym zrozumieniu naszego kraju. Ewa Walusiak-Bednarek powiedziała, że od czasu ataków liczba polskich aniołów stróżów wzrosła z 30 do 110. Obecnie niemal każdy z 130 studentów zagranicznych przebywających w Toruniu może liczyć na swojego polskiego pomocnika.

Innym razem nigeryjski kandydat na doktoranta na Uniwersytecie Warszawskim doznał obrażeń po tym, jak został zaatakowany na ulicy. Z kolei polski profesor i odwiedzający go niemiecki badacz zostali zatakowani słownie i fizycznie w warszawskim tramwaju podczas rozmowy, którą prowadzili po niemiecku. Informacje o ataku trafiły na nagłówki gazet, ale urzędnicy publiczni nie potępili go. Atakujący został zwolniony po trzech miesiącach.

Polen Rassismus FLüchtlinge (picture-alliance/dpa/P. Pleul)

Ilość ataków na tle rasowym wziększyła się dziesięciokrotnie w stosunku do roku 2000.

Anna Tatar ze Stowarzyszenia “Nigdy więcej” w ramach prowadzonej „Brunatnej Księgi” monitoruje rasistowskie ataki na terenie Polski. W latach 2009-2010 zarejestrowała 400 przypadków, a dwa lata później już 600. Według statystyk policji ich liczba rośnie i w 2013 roku wynosiła 850, a w 2017 zwiększyła się ponad dwukrotnie.

W wywiadzie dla DW Tatar powiedziała, że od lata 2015 roku zaobserwowano dalszy wzrost i to większy niż wskazują oficjalne statystyki. Zasugerowała również, że źródłem rasistowsko naładowanej atmosfery była debata o uchodźcach podczas kampanii wyborczej do parlamentu jesienią 2015 roku. Mimo, iż Polska nie przyjęła żadnych uchodźców, ich liczba przybyłych ogółem do Europy wzbudziła u wielu Polaków rozdrażnienie i spowodowała, że stała się ona głównym tematem kampanii. Tatar obwiniała media, że wrzuciły wszystkich uchodźców do jednego worka. Liczba zarejestrowanych ataków na obcokrajowców wzrosła od 2000 roku dziesięciokrotnie, chociaż odsetek cudzoziemców mieszkających w Polsce jest niski w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Żydzi i Romowie byli niegdyś głównym celem przemocy. Teraz są nim muzułmanie i czarnoskórzy. Ataki są rzadko badane. W 2017 roku ponad 100 spraw na tle rasistowskim zamknięto ze względu na “ograniczoną szkodliwość społeczną”. Są jednak wyjątki, na przykład człowiek, który jesienią 2015 roku spalił na Rynku Głównym we Wrocławiu kukłę Żyda, został skazany na 10 miesięcy więzienia bez możliwości zwolnienia warunkowego.

Polen Rassismus Nazi-Schmierereien auf jüdischem Friedhof (picture-alliance/dpa/P. Supernak)

Tolerancja dla nienawiści

Przedstawiciele rządu wyraźnie milczeli po atakach na tle rasowym. Zdarzało się, że umniejszali motywacje rasistowskie, które leżały u ich podstaw. W czasie prawicowej demonstracji w Białymstoku w kwietniu ubiegłego roku wzywano do “powieszenia Żydów”. Prokurator uznał ten incydent za odrażający, ale nie rasistowski.

Organizacja stojąca za demonstracją, Obóz Narodowo-Radykalny, jest jednym z największych skrajnie prawicowych ruchów w Polsce. Jego symbol – dłoń trzymająca nóż, przypomina swastykę i znajduje się w policyjnym podręczniku na temat symboli o charakterze rasistowskim. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wycofało książkę z obiegu po tym, jak poseł Adam Andruszkiewicz, znany z bliskich związków ze skrajnie prawicową sceną, skrytykował połączenie symbolu ze swastyką, czy symbolem Ku Klux Klanu, które również znajdowały się w podręczniku. W 2013 roku powołano rządową Radę ds. Przeciwdziałania Dyskryminacji Rasowej i Ksenofobii i związanej z nimi Nietolerancji, która miała na celu analizowanie ataków o podłożu rasowym oraz regularnie publikowanie wyników. Rada została rozwiązana w 2016 r. Do tej pory nic nie zajęło jej miejsca i cały czas oczekiwana jest konkretna strategia mająca przeciwdziałać wzrostowi ksenofobii.

Share on Facebook10Tweet about this on Twitter

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here